niszczarki krem na cellulit paraproteks calivita perfumeriaWiadomości - Nietypowy sprzeciw płockich kierowców
2008-01-20
Nietypowy sprzeciw płockich kierowców
Przeszło 100 kierowców protestowało wczoraj na stacjach PKN Orlen w Płocku
przeciwko - ich zdaniem - zbyt wysokim cenom sprzedawanych tam paliw. Mówią,
że ceny są wyższe niż w innych miastach, pomimo że siedzibę ma tu koncern
paliwowy.
Protestujący zapowiedzieli, że o ile ich impreza nie przyniesie rezultatu,
zorganizują ją ponownie za dwa tygodnie.
Sprzeciw polegał na tankowaniu jak najmniejszej ilości paliwa, najwyżej za
kilkadziesiąt groszy, i płaceniu monetami o najmniejszym nominale. Osoby,
które wzięły w nim udział, po największej części młodzi ludzie, wcześniej umawiały się
poprzez pocztę elektroniczną, rozsyłając sms-y, rozdając ulotki z hasłem
"Płock stolicą rafinerii, czyli najdroższe paliwo w kraju". - Na pewno to
nie będzie jedna akcja, będziemy ja rozwijać się. Trzeba coś robić, żeby
zmienić sytuację w tym mieście, gdzie znajduje się włości magnackie PKN Orlen, a
ceny na stacjach tej spółki są jedynymi z najwyższych w kraju. Tańsze paliwo
można nabywać na przypadek we Włocławku. Chcielibyśmy wiedzieć, z jakiego powodu tak
się historia - powiedział jeden z organizatorów protestu Arkadiusz Gmurczyk.
- Przyjechałem tu, bo właściwie paliwo na płockich stacjach jest droższe
niż w innych miastach. Można skonfrontować ceny i okaże się, że różność wynosi
czasem pięć, dziesięć groszy, a czasem więcej na jednym litrze. Może to coś
zmieni, że tu się zebraliśmy - powiedział odmienny z protestujących, Witold
Wesołowski.
Z protestującymi rozmawiał na jednej ze stacji paliwowych PKN Orlen, gdzie w
kolejce do tankowania ustawiło się około 20 aut, kierownik wykonawczy ds.
sprzedaży detalicznej płockiego koncernu William Nożyk. Przekonywał, iż
"chce wsłuchać się wotum protestującej części klientów i mieć szansę z nimi
porozmawiać, tłumacząc co wpływa na równy cen paliw".
Rzecznik prasowy płockiego koncernu Dawid Piekarz powiedział dziennikarzom,
że inicjatywa stacji paliwowych spółki "jest gruntownie rynkowa" i "tylko
sektor decyduje o tym, ile paliwo w tym mieście kosztuje". - Przy okazji tej
akcji jesteśmy oczywiście gotowi merytorycznie rozmawiać ze wszystkimi jej
uczestnikami - zapewnił.
- Różność w cenach detalicznych pomiędzy poszczególnymi miastami, a także w
jednym mieście w różnych jego dzielnicach, kształtowana jest przez sektor.
Decyduje o niej system prawny popytu i podaży. W oparciu o to ostatecznie cenę
paliwa ustala więc właściciel stacji - tłumaczył Scyzoryk. Podkreślił, iż ceny
paliw w Polsce zostały uwolnione kilkanaście lat temu.
Nożyk zaznaczył, iż PKN Orlen uruchomił dwa lata temu ekonomiczną sieć
stacji "Bliska", gdzie paliwa sprzedawane są statystycznie o 10 gr taniej niż
na stacjach tej spółki segmentu premium. - Dwie stacje sieci "Bliska"
działają także w Płocku. Są tu również stacje innych koncernów
międzynarodowych, a także stacje prywatne. Każdy z osobna właściciel może załatwiać
ceny praktycznie swobodnie - dodał. Przyznał, że akcję protestacyjną
kierowców w Płocku odebrał "jako swoisty happening".
Pytany o to, czy protestujący mogą coś wywalczyć, Nożyk oświadczył, iż "na
pewno nie można zakładać, że wszelki uczestnik gospodarczy będzie ustalał
ceny pod wpływem protestów".
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA